Czcionka:

Kontrast:

Już 24 października o godz. 18 spotykamy się w słupskim szpitalu na kolejnym Chlo Spot. Jednym z gości będzie Pani Małgorzata Kalinowska, która podzieli się swoją historią i będzie motywować innych do działania. Tymczasem zachęcamy do przeczytania listu, w którym Pani Małgosia dzieli się swoimi doświadczeniami.

Dzień dobry, nazywam się Małgorzata Kalinowska, lat 32, mieszkam w okolicach Słupska. Moje pierwsze problemy z nadprogramowymi kilogramami rozpoczęły się już w okresie dojrzewania, jednak początkowo umiałam sobie poradzić z problemem, chodziłam do szkoły sportowej, uczęszczałam na różne zajęcia dodatkowe, aktywność fizyczna była mi bliska.
Jednak prawdziwe problemy z otyłością rozpoczęły się po zajściu w pierwszą ciążę, przytyłam 30kg, po porodzie przez kilka lat różnymi sposobami próbowałam pozbyć się problemu, stosowałam diety, m.in. Dukana, uprawiałam sporty, jednak efekty były marne lub to co udało się zgubić zaraz wracało w postaci efektu jo-jo. Doszło nawet do tego, że stosowałam tabletki na receptę i inne ogólnodostępne środki odchudzające, ale siedząca praca i brak czasu na aktywność fizyczną dodatkowo utrudniały sprawę, a przede wszystkim moja słabość do słodyczy. W momencie zajścia w drugą ciążę moja waga przekraczała już 100 kg przy wzroście 165cm. Gdy po drugim porodzie waga pokazała 124 kg powiedziałam dość i postanowiłam coś z tym zrobić, znowu próbowałam różnych diet i aktywności, choć przy takiej otyłości były to głównie spacery z kijkami i niestety znów brak spektakularnych efektów, na które liczyłam.
Postanowiłam jednak nie poddawać się i zaczęłam poważnie myśleć o leczeniu bariatrycznym, ale nie wiedziałam jak się za to zabrać. Podczas kontrolnego badania kolonoskopowego w słupskim szpitalu trafiłam na Dr Jarosława Feszaka, który poinformował mnie, że w Słupsku powstaje Ośrodek Skoordynowanej Opieki Bariatrycznej i czy nie byłabym zainteresowana chirurgicznym leczeniem otyłości. Bez wahania wzięłam numer telefonu i już miesiąc później miałam umówioną pierwszą wizytę. Moje leczenie na początku polegało na zastosowaniu balona żołądkowego, który miałam założony od stycznia do czerwca 2018, przez co udało mi się zrzucić 22kg. W październiku 2018 dodatkowo zostałam poddana rękawowej resekcji żołądka, operacja wykonana w słupskim szpitalu, bez żadnych powikłań. Przez cały okres przygotowań jak i do dziś (10 miesięcy po zabiegu) byłam i jestem pod kontrolą lekarską, mam wykonywane badania kontrolne, mam możliwość konsultacji z psychologiem i dietetykiem na NFZ, uczęszczam na spotkania grupy wsparcia, dzięki czemu poprzez cały okres leczenia udało mi się schudnąć z wagi 124kg na 62kg. Jestem nowym człowiekiem, zdrowym, uśmiechniętym, w końcu nadążam za dziećmi, mogę jeździć na rowerze, chodzić po górach…
Decyzja o operacji była jedną z najtrudniejszych, a zarazem najlepszych decyzji w moim życiu. To szansa dla każdego, kto nie radzi sobie z problemem otyłości, leczenie jest bardzo skuteczne pod warunkiem przestrzegania wszystkich zasad, zaleceń, kontroli lekarza, dietetyka, psychologa, całą taką kompleksową opiekę zapewnia słupski szpital, dlatego też z całego serca polecam ten ośrodek.

Wielkość tekstu